Sprawozdanie
z imprezy kulturalno-integracyjnej organizowanej
przez Koło Seniorów SEP do Łodzi
18 stycznia 2020r. sobota
Wyruszamy spod NOT przy ul. Kopernika o godz. 13.oo wygodnym autokarem w komplecie 45 osób. W drodze kierownik wyjazdu kol. Lucjan Ślęzak nakreśla genezę naszych wyjazdów integracyjno-kulturalnych datowanych od 2004r., gdy głównym organizatorem było Koło SEP przy Hucie Częstochowa. W kole Seniorów od 2015r. Obecny wyjazd to już 15. Zawsze pod jego kierownictwem. Dostarczył w samochodzie wszystkim streszczenie spektaklu i opowiedział historię tego musicalu. Prapremiera musicalu odbyła się na West Endzie w Londynie w 1989 roku, gdzie był grany przez 10 lat, kolejne dziesięć grany był na Broadwayu w Nowym Jorku – w sumie odbyło się ponad 8300 przedstawień. Dwadzieścia pięć lat po premierze, w maju 2014 roku, na West Endzie odbyła się premiera nowej wersji i tę pokaże Teatr Muzyczny w Łodzi. „Miss Saigon”, obsypana prestiżowymi nagrodami, została wystawiona w dwudziestu pięciu krajach w dwunastu językach. Premiera w Polsce – 8 czerwca 2019r. w Warszawie.
Przybywamy do Łodzi ok. godz. 15.30 (czas podróży się wydłużył z powodu utrudnień związanych z przebudową drogi autostradowej A1). Najpierw udajemy się do Pałacu Izraela Kalmanowicza Poznańskiego. Pałac stanowi pozostałość po imponującym majątku najbogatszej rodziny w Łodzi. To piękny i ozdobny budynek, w którym mieszkała bajecznie bogata rodzina fabrykantów. XIX wiek to okresu największego rozkwitu miasta. Łódź stała się gigantycznym ośrodkiem, gdzie dynamicznie rozwijał się przemysł, szczególnie włókienniczy, a ulice tętniły życiem wielokulturowego miasta. Mury dawnej fabryki Poznańskiego, gdzie obecnie znajduje się też Muzeum Fabryki, obejmowały niegdyś ogromny obszar miasta. Dziś w ich obrębie funkcjonuje największe w Europie centrum kulturalno-rozrywkowo-handlowe Manufaktura, będące także jedną z głównych atrakcji Łodzi. Pałac znajduje się na rozległym terenie, na rogu ulic Zachodniej i Ogrodowej. W pałacu ma swoją siedzibę Muzeum Miasta Łodzi, a sam pałac niektórzy określają jako „łódzki Luwr”, z uwagi na liczne dzieła sztuki i zachowane piękne sztukaterie. Pałac jest barokowo-klasycystyczny i należy do najpiękniejszych polskich pałaców. Został zaprojektowany z ogromnym przepychem przez kilku projektantów. Do dzisiaj krąży anegdota na temat stylu pałacu Poznańskiego i samej osoby fundatora. Jeden z architektów odpowiedzialnych za projekt pałacu zapytał Poznańskiego, w jakim stylu ma być zbudowany pałac. Bajecznie bogaty Poznański miał mu na to odpowiedzieć: „jak to w jakim? Mnie stać na wszystkie!”. Od tej anegdoty pani przewodnik rozpoczyna opowiadać historię powstania budowli. Opowiada m.in. o genezie nazwiska przemysłowca, kiedy to w czasie zaborów władze pruskie panujące na tych terenach nakazały Żydom, przodkom Poznańskiego, przyjąć nazwiska niehebrajskie, zbliżone do europejskich. (Podobnie także władze rosyjskie czyniły w Królestwie).
Na początku od strony ulicy były pobudowane solidne pomieszczenia biurowe. Z czasem, w miarę bogacenia się rodziny z coraz większym przepychem rozbudowywano zaplecze, aż budowla stała się okazałym pałacem. Secesyjna sień to przedsmak atrakcji pałacu. Oglądamy salę balową, jadalnie, saloniki i sypialnie, z pełnym wyposażeniem z epoki. Szczególnie ozdobiona stiukami jest komnata – jadalnia. W reprezentacyjnych salach, a także bogato urządzonych komnatach mieszkalnych członków rodziny zachowały się liczne malowidła ścienne, sztukaterie i zabytkowe sprzęty. W czasie okupacji niemieckiej podczas II wojny światowej największa i wysoka sala balowo-teatralna była podzielona na dwa piętra i wiele kantorków dla urzędów niemieckich. W ostatnich latach ukończono rekonstrukcję dawnego jej wyglądu.
W ówczesnej Łodzi wokół osoby Poznańskiego krążyło wiele legend. Jedna z nich przedstawia tego fabrykanta, jako wielkiego kutwę i wyzyskiwacza. Podobno codziennie przed „fajrantem” nakazywał cofać fabryczny zegar o pół godziny. W ten sposób robotnicy musieli pracować dłużej za darmo. Inna opowiada o jego manii wyższości i bajecznym bogactwie. W czasie budowy swej rodzinnej rezydencji, Poznański zapragnął podłogę w Sali Balowej wyłożyć złotymi rublówkami. W tej sprawie napisał list do cara Mikołaja II Romanowa z zapytaniem, którą stroną powinien ułożyć monety. Wkrótce otrzymał iście salomonową odpowiedź – „na sztorc”, czyli pionowo, tak by nie deptać żadnego z carskich symboli. Poznański oczywiście zrezygnował ze swych planów, bo taka podłoga zbyt drogo by go kosztowała, no i chyba byłby problem z chodzeniem po niej. Podobno studenci Politechniki Łódzkiej obliczyli, że strop podpierający tak ciężką podłogę by nie wytrzymał. W 2011 roku zawieszono przy wyjściu z Sali obraz-litografię: fragment podłogi wyłożony złotymi monetami jako ziszczenie marzeń Poznańskiego. Jest to dar ówczesnego Prezesa NBP prof. Marka Belki.,
W szeregu pomieszczeń znajduje się ekspozycja „ Panteon Sławnych Łodzian”. Znajdują się tutaj eksponaty związane między innymi z Julianem Tuwimem, Władysławem Reymontem, Arturem Rubinsteinem. Szczególnie dużo pamiątek zgromadzono o Arturze Rubinsteinie – zdjęcia, portrety, meble i przedmioty osobiste, nagrody, dyplomy, odznaczenia, a także odlew jego rąk.
Pałac Poznańskiego – poniżej fragment wystroju wielkiej jadalni. Foto Ewa Dzianok


Sala A.Rubinstaina w „Panteonie Sławnych Łodzian” w Pałacu Poznańskiego. Foto Ewa Dzianok
Foto Ewa Dzianok
Pałac Poznańskiego jest największym z pałaców łódzkich fabrykantów, ale w mieście jest ich więcej i stopniowo są rewitalizowane. Pełni wrażeń ruszamy dalej.Do Teatru Muzycznego przybywamy z niewielkim zapasem czasu i korzystamy z tamtejszej kawiarni obficie zaopatrzonej we wszelkiego rodzaju smakołyki i napoje. Spektakl rozpoczął się 18.30 i trwał ponad 2 ½ godziny. „Miss Saigon” to w dwu aktach przedstawiona epicka historia o miłości między amerykańskim żołnierzem a młodą wietnamską kobietą. Akcja rozpoczyna się w kwietniu 1975 roku, podczas ostatnich dni amerykańskiej obecności w Sajgonie. Kim pracuje w podejrzanym nocnym klubie w Sajgonie, którego właścicielem jest niejaki Szef. John, amerykański żołnierz, kupuje swojemu koledze Chrisowi towarzystwo Kim na noc. Ta noc diametralnie zmienia ich życie. Trzy lata później, po ucieczce amerykańskich wojsk z Sajgonu, Chris powrócił dawno do Stanów Zjednoczonych i ożenił się z Ellen (Amerykanką). Myśli, że Kim zginęła podczas zamieszek zmieniający miasto w Ho Chi Minh. Jednakże Kim zdołała opuści
Sajgon i żyje w biedzie ze swoim trzyletnim synkiem Tomem w Bangkoku. Chris dowiaduje się, iż Kim przeżyła i urodziła mu syna, co powoduje iż powraca do Azji, aby ich odszukać. Kim na wieść o tym, że Chris przyleciał do Bangkoku ze swoją nową żoną, porzuca swoje wielkie nadzieje związane z Chrisem. Jest zdolna ponieść najwyższą ofiarę – popełnia samobójstwo – aby jej syn mógł mieć dobre dzieciństwo w Ameryce. Rolę Kim kreuje śliczna artystka teatru łódzkiego Joanna Gorzała, a partneruje jej w roli Chrisa Marcin Franc. W pełni usatysfakcjonowani ruszamy w drogę powrotną do Częstochowy gdzie przybywamy około północy.
Za KO: A. Pietrzak i M. Żmudziński
